Przeskocz do treści

Listopad mamy już za sobą.  Zrobiło się zimno i ponuro. Za oknem coraz częściej widać deszcz, a liście w większości opadły już  z drzew. Ma to jednak swoje plusy, dlatego warto to wykorzystać. Jeżeli nie posiadamy nadmiaru liści z własnego ogródka, można o nie zapytać sąsiadów. Będą one stanowić świetna ściółkę dla naszych roślin, jak i sprawdzą się jako uzupełnienie kompostownika. Padający deszcz nawilży podłoże. Dzięki czemu świeżo posadzone rośliny będą miały szanse się ukorzenić. Jeżeli jednak opady nie są zbyt intensywne, warto obficie podlać rośliny przed zima.

Czytaj dalej... "Kalendarz prac ogrodowych – Listopad"

FacebookEmail

3

Allelopatia, czym jest i czy warto się nią zainteresować?

Allelopatia to nauka zajmująca się badaniem oddziaływania roślin na siebie. Wpływ substancji chemicznych wydzielanych przez rośliny może być korzystny, neutralny lub niekorzystny. Dlatego warto przed założeniem warzywnika dowiedzieć się jakie rośliny sadzić obok siebie, by zebrać obfity plon. Dobre sąsiedztwo roślin stanowi również ochronę przed szkodnikami, chorobami bakteryjnymi czy grzybiczymi. Posadzenie w ogródku pewnych roślin będzie stymulować rozwój warzyw. Poprawi ich smak, ale i też ściągnie do naszego ogródka pożyteczne owady takie jak np. pszczoły. Pozwoli nam ograniczyć lub nawet wykluczyć konieczność stosowania nawozów sztucznych.

Jest też druga strona medalu. Jak już wcześniej napisałam, rośliny mogą też wpływać na siebie negatywnie. Przykładem jest orzech włoski, który będzie hamować rozwój niemalże wszystkich rosnących w pobliżu roślin. Dzieje się tak ze względu na substancje wydzielane przez jego korzenie, oraz cień jaki tworzy wokół siebie.

Istnieją również rośliny, które posadzone obok siebie będą dla siebie neutralne.

Czytaj dalej... "Allelopatia w uprawie współrzędnej"

FacebookEmail

2

Brzmi to jak hasło z bajki, niemniej jednak do jego sporządzenia nie potrzeba magicznego zaklęcia. Co więcej recepturę znały nasze babcie, znana była też chińskiej medycynie już ponad 2,5 tysiąca lat temu.

Czym jest ten tajemniczy eliksir, który korzystnie wpływa na naszą skórę, niweluje głębokie zmarszczki, pomaga utrzymać jędrność i gęstość skóry, wzmacnia kości i stawy, jednocześnie nie kosztuje fortuny i jest łatwo dostępne.

Czytaj dalej... "Eliksir młodości"

FacebookEmail

Nadszedł październik, a wraz z nim kolejne etapy przygotowywania ogrodu przed zimą. W tym miesiącu skupiliśmy się głównie na podwyższonej grządce. Dobrze jest ją założyć w jesieni, aby do wiosny, zamieszczone w niej materie organiczne zdążyły się rozłożyć. Nasza grządka ma 4 metry długości, 65 cm szerokości i 30 cm wysokości. Są to wymiary zewnętrzne. Te wymiary wynikają z miejsca jakim dysponujemy. Mamy wąską przestrzeń od domu do ogrodzenia. Wzdłuż ogrodzenia posadziliśmy krzewy owocowe, a z kolei wzdłuż domu jest odwodnienie. Musieliśmy też zostawić miejsce na przejście i  w konsekwencji zostało nam około 70cm szerokości na grządkę. 4 metry, to odległość od barierki do końca domu. Postanowiliśmy nie dzielić grządki na mniejsze, żeby jak najlepiej wykorzystać przestrzeń.

Czytaj dalej... "Kalendarz prac ogrodowych – Październik"

FacebookEmail

Pierwsze jesienne prace ogrodowe.

Czas powoli przygotować ogród do zimy. Ja swoje prace ogrodowe we wrześniu zaczęłam od trawnika.

W tym roku, po trzytygodniowej wakacyjnej nieobecności, zastałam w swoim ogrodzie widoki jak na stepie. Suchą, popękaną ziemię, z kępami suchej trawy i zasuszonego mchu. Już przed wyjazdem, nie było się czym pochwalić, ostre słońce i brak opadów deszczu zrobiło swoje. Zatem postanowiłam dosiać trawę.

 

Jak i kiedy siać trawę?

 

Wrzesień uznałam, za najlepszy moment na tę pracę. Wciąż jest jeszcze ciepło, ale słońce nie jest już tak palące. Zgrabiłam wierzch pozostałości po trawniku, by rozluźnić ziemię. Usunęłam mech i przystąpiłam do siania. Najpierw nasiona wysiewałam w jednym kierunku, a następnie pod kątem prostym do poprzedniego, by rozsiać nasiona w miarę równomiernie po całym ogrodzie.

Czytaj dalej... "Kalendarz prac ogrodowych – Wrzesień"

FacebookEmail

Co dobrego oferuje na jesień?

Jesień to piękny czas, pełen złoto-czerwonych odcieni. To też czas, gdy wszystko przygotowuje się jakby do zimowego snu. W tym czasie najczęściej łapiemy przeziębienia czy dopada nas grypa. Niezawodna natura wyciąga do nas pomocną dłoń.

Właściwości tych darów opiszę poniżej. Na początek jednak zaznaczam, że nie jestem lekarzem. Z przedstawionej przeze mnie wiedzy proszę korzystać rozsądnie. Wszelkie zmiany w diecie, leczeniu czy pielęgnacji będą jedynie Waszą decyzją. Nie ponoszę odpowiedzialności za Wasze decyzje, ani ich konsekwencje. 

Czym wspomaga nas natura w czasie jesieni?

Wybór jest szeroki, ale opiszę to z czego ja najczęściej korzystam. Są to:

owoce dzikiej róży
orzechy włoskie
orzechy laskowe
słońce 🙂

Czytaj dalej... "Skarby jesieni"

FacebookEmail

 

W poprzednim poście pisałam o pachnących, wieloletnich roślinach ogrodowych. Kolejną inspirującą mnie grupą roślin są rośliny doniczkowe, które jak sam tytuł tego artykułu sugeruje, są pachnące i wieloletnie.  Spełniają zatem oba kryteria, które spełniały opisywane przeze mnie wcześniej rośliny ogrodowe z mojego ogródka.

"Przerobiłam" wiele okazów, nim wybrałam te jedyne, w których się zakochałam. Zanim o nich, wymienię te, z którymi się nie udało mi się dogadać.

Pierwszą rośliną był Jaśmin wielokwiatowy (Jasminum Polyanthum )  o pięknych, drobnych, ciemnych listkach. Kwiaty w kształcie gwiazdkowatym, o białej barwie, pięknie kontrastowały z listkami. Ich intensywny zapach roznosił się po całym pokoju. Przypadł mi do gustu, niemniej jednak mimo moich starań i stosowania się do zaleceń dość szybko padł.

Czytaj dalej... "Pachnące, wieloletnie rośliny doniczkowe"

FacebookEmail

2

 

Jest to pierwszy artykuł na tym blogu, co wywołuje we mnie zarówno ekscytację jak i obawy, czy sprostam waszym wymaganiom. Proszę zatem o wyrozumiałość, gdyż nie jestem ekspertem, a jedynie pragnę podzielić się z Wami zdobytą przeze mnie wiedzą, doświadczeniami i przemyśleniami. Życze Wam przyjemnej lektury 🙂

W tym artykule będę pisać o roślinach, które są w moim ogrodzie, a które to z kolei spełniają dwa kryteria, pachną, oraz są wieloletnie.

Nie znajdziecie to spisu wszystkich roślin ogrodowych, które pachą, ani też wszystkich wieloletnich. Wymieniane przeze mnie spełniają wyżej wymienione dwa kryteria.

W moim ogrodzie znajdują się prawie wyłącznie rośliny, które określam mianem "użytkowych", tzn. takie, które prócz tego, że są muszą też mieć jakieś właściwości, np. mogę je zjeść 🙂 , ładnie pachną, albo odstraszają wstrętne krwiopijne owady 🙂 .

Poza krzewami owocowymi jak malina, borówka amerykańska czy porzeczka, które karmią nas swoimi pysznymi owocami, mam takie roślinki, które zdobią ogród nie tylko swoim wyglądem, ale i zapachem. Są to:

Czytaj dalej... "Rośliny ogrodowe, pachnące i wieloletnie"

FacebookEmail

Zrobiłam to, uruchomiłam blog  :O i jestem przerażona. Naprawdę. Całym sercem pragnę się z Wami dzielić moją skromną wiedzą, doświadczeniem i przemyśleniami. Nie jestem ekspertem i chcę, abyście mieli tego świadomość, czytając mojego bloga.

Na początek przedstawię Wam moją osobę. Jestem Beata. Mam wspaniałego męża, dwie cudowne córeczki i psa 🙂 Uwielbiam zwierzęta, szczególnie bliskie są mi konie, których jeszcze nigdy w życiu nie miałam, a o których marzę od ... no właśnie, od kiedy? Tak naprawdę odkąd pamiętam. Wierzę głęboko, że kiedyś uda mi się zrealizować to moje marzenie.  Lubię przyrodę, przebywać na świeżym powietrzu i "bawić" się w ziemi. Lubię też żyć w zgodzie z przyrodą i tym właśnie chciałabym się z Wami dzielić. Wiedzą na temat życia w zgodzie w z naturą. 

Mam do Was ogromną prośbę, ponieważ nie jestem ekspertem proszę, abyście i wy dzielili się ze mną swoimi doświadczeniami, czy to w komentarzach, czy też pisząc do mnie maila. Proszę Was również o opinie, na temat moich artykułów. Jeżeli mój wpis, będzie dla Was choć trochę przydatny proszę, napiszcie mi o tym. Będzie to napędzać mnie do działania, ponieważ jak każdy i ja potrzebuję dopingu. Pracuję na etacie wiele godzin dziennie i łatwiej mi będzie się zabrać do napisania kolejnego artykułu wiedząc, że jest on dla Was przydatny.

Trzymajcie za mnie mocno kciuki 🙂 przyjemnej lektury.

Pozdrawiam,

Beata

FacebookEmail